Historia szkoły

Sycyn oddalony jest około 14 km w kierunku północno-zachodnim od stolicy naszego powiatu. Mieszkańcom okolicznych wiosek bliższe są Szamotuły, położone zaledwie w odległości kilku kilometrów. Dwa kilometry od Sycyna przepływa rzeka Warta. W Sycynie kończy się droga asfaltowa, którą przez Osowo i Popówko można dojechać do Obornik.

Najstarsza zachowana do naszych czasów, potwierdzona historycznie wzmianka źródłowa o Sycynie, datowana przez historyków zajmujących się średniowiecznymi dziejami Wielkopolski pochodzi z czternastego wieku. Dzisiejszy Sycyn, to wieś rozproszona o przeważnie starszej zabudowie. Obejścia są jednak schludne i dobrze utrzymane, co dobrze świadczy o jego mieszkańcach.Wśród przeważających tu pól, łąk i lasów stoi już od przeszło 100 lat jedyna na tym terenie, placówka kulturalno-oświatowa- nasza szkoła. Najstarszy dokument potwierdzający jej tak długowieczne istnienie to kronika założona w dniu 10 lutego 1945r przez ówczesnego kierownika – Stanisława Matuszaka.

Po napaści we wrześniu 1939r, wróg z wielką nienawiścią zaczął wprowadzać swoje hitlerowskie reformy. Od razu zaczął robić z Polaków „podludzi”. Już od października rozpoczęły się prześladowania. Zaczęto Polaków nachodzić w nocy, urządzając rewizje domowe. Skutkiem były liczne wysiedlenia tutejszych mieszkańców. Nie ominęło to również kierownika szkoły, który zmuszony był opuścić Sycyn, pozostawiając rodzinę. W budynku szkoły, Niemcy otworzyli szkołę dla swoich 20 dzieci. Około 120 polskich dzieci pozbawionych było nauki przez cały okres okupacji. Wreszcie około 25 stycznia 1945r wkroczyła na te tereny Armia Czerwona uwalniając je spod hitlerowskich wpływów.

Wkrótce, 6 lutego powrócił z Krakowa do swojej rodziny Stanisław Matuszak, a 10 lutego tegoż roku otwarto tutejszą szkołę dla dzieci z obwodów szkolnych Sycyna i Jaryszewa.

Dzieci uczęszczających do szkoły było początkowo ok.174, później wzrosła liczba do około 193. Budynek szkolny jak i budynki gospodarcze były w opłakanym stanie. Brakowało szyb, zaciekały dachy, płoty leżały na ulicy. Prawie całkowitemu zniszczeniu uległy ławki szkolne, pomoce naukowe, akta szkolne. Nie można było zdobyć nawet kredy. Praca w takich warunkach okazała się bardzo trudna, poza tym na 194 dzieci tylko 43 umiało trochę czytać. Potrzeba było kilkunastu lat ciężkiej pracy by podnieść poziom nauki.

W nowym roku szkolnym- pierwszym w wolnej Polsce szkołę zasiliła nowa fachowa pomoc pedagogiczna Pani Helena Płaziakowa - emerytowana nauczycielka. Uczniowie w liczbie 123 uczęszczali do pięciu klas. Rok ten obfitował jednak w liczne przerwy w nauce spowodowane najczęściej brakiem opału. W kolejnym roku szkolnym 1946/47 szkoła wzbogaciła się o jeszcze jeden oddział - klasę VI, ze względu na przeniesienie kierownika szkoły Stanisława Matuszaka na równorzędne stanowisko do Bogdanowa, wszystkie prace nauczycielskie i kierownicze Publicznej, Powszechnej Szkoły w Sycynie- Inspektorat Szkolny w Obornikach powierzył z dniem 3 września 1946r, pani Helenie Płaziakowej. Pierwsze lata pracy w wolnej Polsce wymagały ogromnego poświęcenia. Uczniowie często urlopowani, brali udział w ciężkich pracach polowych, sadzili lasy,  pomagali przy budowie dróg.

Bardzo dobrze układała się współpraca ze społecznością lokalną,  która chętnie wspomagała szkołę. Wiosną 1947 roku nie można było już czekać, szkoła była w tragicznym stanie i tylko dzięki zaradności ówczesnej kierowniczki i ofiarnej pomocy okolicznych mieszkańców udało się przeprowadzić remont.

17 lipca 1947r przybył do szkoły nowy kierownik- Marian Sztuba wraz z żoną Janiną też nauczycielką. Z dniem pierwszego września tegoż roku objął funkcję kierownika naszej szkoły. Oprócz niego grono pedagogiczne stanowili Janina Sztubowa i Helena Płaziakowa, która ze względu na swój wiek i problemy zdrowotne zrzekła się kierowniczego stanowiska. Z nowym rokiem szkolnym zwiększono poziom organizacyjny szkoły do klasy VII. Do klasy VI i VII uczęszczały również dzieci z poza obwodu - Popówka. W związku z chorobą pani Heleny Płaziakowej, już w październiku tegoż roku ponownie obniżono poziom organizacyjny szkoły do klasy VI. Dzięki inicjatywie kierownika w grudniu 1947r odezwały się głośniki wzbudzając ogólne zadowolenie wśród lokalnej społeczności.

5 lutego 1948r tutejszą dziatwę szkolną poderwał do nauki – dzwonek pozyskany z majątku ziemskiego. Kolejne lata, to lata przemian nie tylko szkoły ale przemian politycznych, których niektórzy, Ci wcześniej urodzeni byli świadkami.

18 grudnia 1948r utworzono Gromadzką Bibliotekę. Społeczność lokalna wspólnymi siłami wspomagała pracę ośrodków kulturalno - oświatowych. Organizowano liczne imprezy, zabawy, festyny a zebrane pieniądze przeznaczano na zakup głównie książek.

W roku szkolnym 1948/1949 do tutejszej szkoły przeniesiony został - Cyryl Safian, nauczyciel, tym samym uruchomiono klasę VII. Nie zagościł jednak długo na naszych terenach, w związku z przeniesieniem na jego miejsce przybył kolejny nauczyciel Alfons Staliński.

24 listopada 1950 roku odbyła się pierwsza zbiórka harcerska. Opiekunem nowopowstałej drużyny harcerskiej została pani Janina Sztuba. Przez kolejne lata bardzo często zmieniała się kadra nauczycielska, na krótko przybyły:

Pani Stefania Klawek, Pani Teodozja Idczakówna,

Kolejny 8-my powojenny rok szkolny przyniósł zmianę na stanowisku kierowniczym. Na własną prośbę został przeniesiony ówczesny kierownik Marian Sztuba na równorzędne stanowisko kierownika Szkoły Podstawowej w Pamiątkowie. Z dniem 1 września 1952r posadę kierownika szkoły objął pan Marian Sokołowski, w pracy dydaktycznej wspierali go pani Elżbieta Sadek i pan Zenon Zakrzewski. W związku z podniesieniem stopnia organi- zacyjnego szkoły w kolejnym roku szkolnym po odejściu pana Zenona Zakrzewskiego, do naszej szkoły zostały przydzielone pani Barbara Szelągowicz i pani Janina Szelągowicz. Przez wszystkie te lata powojennej odbudowy bardzo aktywnie działali rodzice wraz ze społecznością lokalną. Organizowali zabawy, festyny a pozyskane środki przekazywali na szkołę. Dzięki nim dzieci otrzymywały słodycze, książki.

Nadszedł rok szkolny 1956/1957,w środę 5 września późnym popołudniem opuścił naszą szkołę dotychczasowy kierownik Marian Sokołowski, skierował się do Budziszewka, gdzie miał objąć stanowisko kierownicze w tamtejszej szkole. Następnego dnia tę samą drogę przemierzył nowy kierownik - Bernard Barełkowski z Budziszewka. Zamiana kierowników placówek nastąpiła za porozumieniem stron. Okoliczni mieszkańcy bardzo nieufnie podeszli do kolejnych zmian, gdyż dotychczas żaden nauczyciel nie pozostawał w szkole dłużej niż 5 lat.

W latach pięćdziesiątych uczniowie uczęszczali do klasy od I do VII. Często znowu zmieniała się kadra nauczycielska. Swój wkład w pracę pedagogiczną mieli:

Pan Stefan Zawieja, Pan Józef Jessa, Pani Regina Słabiak, Pani Janina Michalik, Pani Rozalia Orzechowska

1 lutego 1957 roku wprowadzono do tutejszej szkoły, na podstawie porozumienia Kościoła z Komisją rządową ,naukę religii, której uczył ks. Franciszek Szajor z Kiszewa.

Początek nowego roku zaznaczył się mocno w pamięci mieszkańców Sycyna. Rozpoczęły się starania o przyłączenie do planu powszechnej elekryfikacji wsi-szkoły , świetlicy(baraku)i całego folwarku. Trwało to kilka lat, miejscowa ludność zajęła się rozbudową swoich folwar- ków, dlatego elektryfikację zakończono dopiero 26 maja 1967r. Mijały kolejne lata i kolejne zmiany kadry nauczycielskiej. W tych latach swoich sił w zawodzie nauczycielskim próbowali:

Pani Krystyna Zdon, Pani Jadwiga Wierzbińska, Pani Helena Nosal,Pani Maria Wojciszewska, Pan Romuald Pilaczyński, Pani Krystyna Ostrowska

Na terenie szkoły organizowane były również kursy ogólnokształcące dla dorosłych ,do udziału w których chętnych nie brakowało. Ożywiła się działalność drużyny harcerskiej pod bacznym okiem pani Krystyny Ostrowskiej. Jej ciekawe zbiórki, biwaki i spotkania na długo pozostały w pamięci młodych harcerzy.

Po 9 latach pracy w naszej szkole i pełnienia funkcji kierownika, odszedł w 1965r pan Bernard Barełkowski, na którego miejsce przybył nauczyciel ze Szkoły Podstawowej w Objezierzu- pan Tadeusz Kemnitz. Szkoła była bardzo zniszczona, zarówno sale jak i opłotowanie, budynki gospodarcze wymagały gruntownego remontu. Udało się wykonać chociaż część najważniejszych remontów i nowy rok szkolny 1966/1967 rozpoczęto w świeżo wyremontowanych salach. Wiosną 1966 roku rozpoczęto, przy współpracy społeczności lokalnej, budowę drogi Osowo Stare- Sycyn, a w niedługim czasie zabrzmiał w szkole dźwięk telefonu.

Kolejny rok szkolny był bardzo ważny, gdyż szkoła w Sycynie przystąpiła do realizowania programu 8-letniego. Pracę podjęły: pani Zofia Kilanowska i pani Krystyna Bąk. Po nich przybyli:

Pan Kazimierz Różycki, Pani Maria Przybyłek, Pani Janina Dziechewicz, Pan Bronisław Doliński

U progu kolejnego dziesięciolecia, w czasach silnych i gwałtownych zmian politycznych nadszedł czas młodego pokolenia nauczycieli. Wśród nich znaleźli się: 

Pan Ryszard Wielgosz, Pan Ryszard Ciszak, Pan Wojtek Daleki, Pan Zdzisław Świergiel, Pani Grażyna Przymusińska, Pani Halina Ludynia, Pani Eleonora Smarsz, Pani Władysława Czarnecka, Pani Krystyna Grzesz, Pani Krystyna Szarzyńska

Zmagali się z licznymi problemami, chętnie współpracując ze społecznością lokalną. Szkoła realizowała 8-letni program nauczania a nauka trwała od 8 do 17.40.

W kwietniu 1972r przystąpiono do budowy Domu Nauczyciela. Prace nadzorował ówczesny kierownik szkoły. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców wsi i ich ofiarnej pomocy 19 lipca 1973r został oddany do użytku dwom rodzinom. W roku szkolnym 1972/1973 gwałtownie zmniejszyła się liczba pracujących nauczycieli. Z tego względu nauka prowadzona była łącznie, w niektórych klasach (III z IV, V z VI). Z wielkim oddaniem pracy nauczycielskiej poświęcali swój czas:

Pan Tadeusz Kemnitz - kierownik szkoły

oraz pracujący wówczas nauczyciele:

Pan Ryszard Wielgosz, Pani Krystyna Wielgosz, Pani Grażyna Przymusińska, Pani Krystyna Szarzyńska

tworząc silny trzon pedagogiczny naszej szkoły. Na krótko przybyli:

Pani Urszula Nowakowska, Pan Jan Sekut, Pani Anna Stec

Przez kilka lat szkoła borykała się z ogromnymi problemami kadrowymi. Nauczyciele pojawiali się na krótko i odchodzili. Smutna w skutkach okazała się długo zapowiadana reforma szkolna w 1977r. Dla naszej szkoły zaczęła się od przekształcenia decyzją Inspektora Oświaty i Wychowania Mieczysława Brusta, z 8-mio klasowej Szkoły Podstawowej na Punkt Filialny Szkoły Podstawowej w Chrustowie, obniżając jednocześnie stopień organizacyjny szkoły do klasy VI. W wrześniu tego roku, szkołę opuścił jej wieloletni jakże zasłużony kierownik pan Tadeusz Kemnitz. Funkcję kierownika Punktu Filialnego powierzono panu Janowi Sekutowi a kadrę nauczycielską zasiliła pani Małgorzata Słabolepsza. W kolejny roku szkolnym 1979/1980 przybyła nowa nauczycielka pani Teresa Wawrzyniak, ale ze względu na bardzo małą liczbę dzieci zlikwidowano klasę V i VI. Dzieci z tych klas rozpoczęły naukę w szkole w Chrustowie. Nadszedł rok 80-ty, pojawiły się nowe hasła a w serca społeczności wstąpiła nadzieja na lepsze jutro. Do szkoły uczęszczali uczniowie klas I- IV. Większość była dowożona z okolicznych wiosek: Niemieczkowa, Wychowańca, Popowa, Popówka i Osowa Starego.

36-ty powojenny rok szkolny w Sycynie powitano w nowym składzie. Do grona dołączyły:

Pani Grażyna Poniewiera, Pani Bogusława Jankowska, Pani Ewa Napierała

Szkoła funkcjonowała w opłakanym stanie, dzięki licznym nieraz gwałtownym interwencjom pana Sekuta, udało się zdobyć środki na generalny remont. Wreszcie nadszedł dzień, na który czekali wszyscy pracownicy tej szkoły. Po 6-ciu latach zależności Szkoła Podstawowa w Sycynie rozpoczęła wraz z nowym rokiem szkolnym 1983/1984 samodzielną działalność wychowawczo-oświatową.  Z dniem 1 sierpnia 1983r Inspektor Szkolny-Mieczysław Brust powierzył funkcję dyrektora szkoły w Sycynie panu Janowi Sekutowi. Dzieci uczęszczały do klas od I do IV, utworzono również oddział przedszkolny. Podczas kolejnych, jakże aktywnych i twórczych lat pracy, wymagających ogromnej pomysłowości a przede wszystkim poświęcenia w naszej szkole podejmowały pracę:

Pani Violetta Ferlas, Pani Beata Zajas, Pani Urszula Ostrowska, Pani Elżbieta Kaczmarek, Pani Joanna Kwaśnik, Pani Danuta Czechowska

Ze względu na dużą liczbę uczniów, utworzono dwa oddziały przedszkolne 6-cio latków. Bardzo aktywnie działał Reprezentacyjny Zespół Szkolny prowadzony przez panią Ewę Napierałę, a który doskonale reprezentował szkołę, odnosząc liczne sukcesy w gminie.

W związku ze wzrastającą liczbą uczniów i trudnościami lokalowymi w szkole w Chrustowie, Wydział Oświaty w Obornikach podniósł stopień organizacyjny szkoły do klasy V włącznie. Ten układ funkcjonował tylko przez dwa lata. Jednocześnie pożegnano w kolejnym roku szkolnym 1986/1987, pana Jana Sekuta, który przez 30 lat pracował w tym środowisku. Po uroczystym pożegnaniu dyrektora, z nowym rokiem szkolnym na to stanowisko powołano panią Zofię Ciesielską - wieloletniego pedagoga tejże szkoły. Kolejne lata mijały bardzo szybko. Uczniowie uczestniczyli w licznych imprezach, organizowali spotkania. Zdobywali i pogłębiali wiedzę.  Jednocześnie zaszło wiele zmian w życiu politycz- nym, ekonomicznym i społecznym za równo kraju, regionu a także naszej wsi. U progu 1990 roku wieś odmłodniała, zmienił się obraz gospodarstw rolnych, które zostały zmechanizowane i zmodernizowane.

Jak zwykle nie brakowało problemów, głównym były złe drogi a przede wszystkim brak połączenia autobusowego z miastem. Mieszkańcy Sycyna długo walczyli o ujęcie wsi w planach komunikacji miejskiej ale bezskutecznie. Do dnia dzisiejszego nie mają połączenia autobusowego z miastem i okolicznymi wioskami.

Rok szkolny 1990/1991 należał do ważnych, gdyż wprowadzono do szkoły jako jeden z przedmiotów-religię. Prowadzenie zajęć religii powierzono panu katechecie Janowi Łojowi który przepracował w naszej szkole 13 lat.

Rok 1993 to nasz pierwszy znaczący jubileusz 100-lecie szkoły. Gościliśmy przedstawicieli władz Miasta Obornik, ZEASu, dyrektorów szkół i mieszkańców Sycyna i okolicznych wiosek. I mimo, iż uroczystość okrzyknięto Deszczowym Jubileuszem, udała się wspaniale i na długo pozostała w pamięci jej uczestników i organizatorów.

Po wielu latach ciężkiej pracy w zawodzie nauczycielskim, przeszła na emeryturę wieloletnia dyrektorka pani Zofia Ciesielska. Nowym dyrektorem została pani Ewa Nowicka, która sprawuje swoje rządy do dnia dzisiejszego. Kolejno pracę podjęła nowa kadra nauczycielska

Pani Violetta Mikołajczak, Pani Karolina Lupa, Pani Renata Bukowska

W sierpniu 1998r przybył do Popówka ks. Roman Janecki, który objął funkcję pierwszego proboszcza tamtejszej parafii Kościoła pod wezwaniem Józefa Robotnika. W kolejnym roku, Szkołę Podstawową w Sycynie nie ominęła długo planowana reforma oświaty. Obniżono jej stopień organizacyjny do klasy III.

Wraz z objęciem przez panią Ewę Nowicką funkcji dyrektora szkoły, nastąpiły liczne zmiany. Najważniejszym i zarazem pierwszym jej sukcesem było utworzenie łazienek z ubikacjami, które dzięki przebudowie, wyburzonym kilku ścianom znalazły się w budynku szkoły. Kolejno zostały wyremontowane i odmalowane sale lekcyjne, które dzięki nowym żywym kolorom zachęcają do jeszcze intensywniejszej pracy. U progu nowego tysiąclecia do szkoły naszej dołączył oddział przedszkolny 3,4 i 5-cio latków, którego opiekunem została pani Ewa Sroka. To przedsięwzięcie okazało się strzałem w dziesiątkę. Przedszkole potrzebne jest rodzicom o czym świadczy liczba chętnych dzieci. Kolejne lata szkolne to lata przemian, remontów i zagospodarowywania terenu przyszkolnego, gdzie swój duży udział mieli rodzice, chętnie współpracując ze szkołą.

Powstała bogato wyposażona dzięki hojności sponsorów sala komputerowa, z której korzystają dzieci z wszystkich grup wiekowych. Zostały zaadoptowane pomieszczenia strychowe. Uczniowie uczestniczą w licznych konkursach, turniejach, zawodach wspaniale reprezentując szkołę. Ostatnie lata pracy dydaktyczno-wychowawczej dały ogromne efekty, uczniowie osiągnęli liczne sukcesy na arenie gminnej stając do równej rywalizacji z uczniami szkół miejskich. Szkoła wyposażona jest w bogaty  księgozbiór z którego korzystają dzieci.